3 w 1 czyli Mint mp3 player
Od pewnego czasu przymierzałem się do zakupu przenośnego odtwarzacza mp3. Niestety na drogie urządzenia ze sporą pamięcią nie było mnie stać. Najbardziej odpowiadał mi wtedy odtwarzacz dość tani z możliwością rozszerzenia seryjnej pamięci poprzez karty. Mógłby wtedy także służyć mi jako pendrive oraz czytnik kart. Przekopałem zasoby serwisów aukcyjnych oraz kilka sklepów internetowych jednak urządzonka spełniającego moje kryteria nie znalazłem.
I nagle pewnego pięknego dnia robiąc zakupy w dużym centrum handlowym, na wystawie jednego sklepu moją uwagę zwróciło dość duże pudełko z napisem MP3 Player. Następnie zauważyłem karteczkę z ceną - 99zł ! I to niska cena zwróciła moją uwagę. Dotychczas nie dane było mi spotkać playera mp3 w tak niskiej cenie. Zacząłem uważnie studiować pudełko.
Po przeczytaniu napisu "built in flash memory" wiedziałem już, dlaczego ten gadżet jest taki tani i skierowałem się do sprzedawcy. Po krótkiej rozmowie zdecydowałem się na jego zakup. Trafiłem na ostatni model, w dodatku stojący dotychczas na wystawie, przez co był trochę zakurzony i logo firmowe było delikatnie starte. Sprzedawca zaproponował dwie opcje: Albo poczekam na dostawę albo kupię ten egzemplarz za cenę 89 zł (normalnie kosztował 99 zł). Oczywiście taki mankament jak starte logo nie przeszkadzało mi zupełnie wiec zdecydowałem się na drugą możliwość. Spokojnie wróciłem do domu i otworzyłem pudełko.
Opakowanie i zawartość
Pudełko jest dość duże jak na sam produkt. Spokojnie moglibyśmy w nim zmieścić dwa discmany albo kilkanaście opisywanych odtwarzaczy.
Na pudełku przedstawione jest nasze urządzenie (także w skali 1:1) oraz podana jest krótka specyfikacja. Wewnątrz staranie zapakowane w folię bąbelkową są:
- odtwarzacz
- kabel USB (męski - żeński) o długości ok. 1m
- sterowniki na Cd (tylko dla 98/ME)
- słuchawki
- smycz
- instrukcja obsługi ( w ośmiu językach w tym w polskim)
- bateria AAA



A oto specyfikacja samego odtwarzacza:
- Wymiary - 62mm x 47mm x 17mm
- Obsługiwane formaty - Mp3 (bitrate 40kbps - 256kbps)
- Źródło zasilania - jedna bateria AAA
- Wbudowana pamięć - 8mb
- Możliwość rozszerzenia - Tak / karty SD/MMC do 512mb
- Podłączenie do komputera - standard usb 1.1
- Wyświetlacz - Nie
Wygląd i wrażenia
Urządzenie jest wykonane naprawdę staranie, obudowa to połączenie aluminium i plastiku. Przyciski to pochromowany plastik. Wszelkie napisy poza logiem Mint'a trzymają się dobrze. Ruchome części (wysuwany port USB, klapka z baterii) po dwóch miesiącach używania zachowują się tak jak zaraz po zakupie.
Samych przycisków mamy niewiele. Najważniejszym jest czterokierunkowy joystick z przyciskiem Play/pause. Oprócz tego znajdziemy przycisk A->B oraz Stop. Po drugiej stronie znajduje się guziczek do wysuwania wtyku USB a obok wejścia na kartę mały suwak "Hold"



Obsługa samego odtwarzacza jest dość prosta. Wystarczy przycisk Play/Pause przytrzymać przez sekunde i odtwarzacz sygnalizuje włączenie mruganiem zielonej diody. Naciskamy przycisk Play/Pause ponownie i nasz player gra pierwszy utwór zapisany na karcie. Aby przełączać się pomiędzy utworami wystarczy posłużyć się joystickiem (góra i dół). Jeśli przytrzymamy joystick w pozycji góra lub dół dłużej to utwór będzie się przewijał. I tu jedna drobna uwaga: przewijanie jest zdecydowanie za wolne oraz dość niewygodne.
Sam Joystick ma także jeszcze jedną funkcję - regulację głośności. Aby zmienić głośność wystarczy poruszać nim na boki (lewo/prawo).
Przycisk Stop resetuje, zatrzymuje pracę odtwarzacza i przewija obecnie grany utwór na początek.

Przycisk A->B ma dla mnie dość niezrozumiałą funkcję. Mianowicie, jeśli w trakcie grania jakiegoś utworu wciśniemy A->B a po chwili wciśniemy ten przycisk raz jeszcze to odtwarzacz będzie grał "zaznaczony fragment" w kółko. Dla mnie to zupełnie zbędna funkcja i i nie skorzystałem z niej ani razu.
Boczny suwaczek "Hold" ma dwie funkcje - podczas odtwarzania blokuje klawisze a gdy urządzenie jest podłączone do portu USB to blokuję zapis na pamięciach flash (wbudowanej i rozszerzonej)
Obsługa samego odtwarzacza jest prosta i każdy nauczy się jej w parę minut.

Po podłączeniu do portu USB w systemach xp/2000 nasz player instaluje się sam i po chwili możemy ładować pliki na dwa wymienne dyski (karta oraz pamięć wbudowana) z poziomu "mojego komputera". Niestety urządzenie pracuje tylko w standardzie usb1.1 więc prędkość przesyłu danych nie jest zbyt wysoka.
W systemach 98/Me wymagana jest instalacja dołączonych sterowników (dostępne także na stronie producenta)


Po załadowaniu muzyki mogłem wreszcie zacząć korzystanie z mojego nowego nabytku
Pierwsze wrażenie było dość pozytywne, odtwarzacz gra bardzo dobrze, dźwięk jest czysty. Niestety są dwie rzeczy, które mi się nie podobają
Seryjne słuchawki są naprawdę słabe. Dźwięk przenoszą średnio oraz są bardzo niewygodne.

Druga rzecz to brak nawet najprostszego equalizer'a. O ile słuchawki idzie zmienić to problemu regulacji odtwarzanych dźwięków już nie. To największy minus tego playera.
Odtwarzacz testowałem z kartami 16mb, 32mb oraz 128mb. 128mb karta pozwalała nagrać ok. 1h- 2h muzyki i obsługa ciągle nie była kłopotliwa. Przy większych kartach zapewne przydałby się wyświetlacz, ale mi jego brak nie przeszkadzał.
Szybko wymieniłem słuchawki na markowe Phlipsa i wrażenia zmieniły się diametralnie.
Dźwięk stał się bardziej czysty, bas bardziej dogłębny no i noszenie słuchawek stało się przyjemnością.
Player grał dla mnie różne utworki. Od delikatnych symfonicznych brzmień (Hans Zimmer, Danny Elfman, James Horner), chórów (Chór Alexandrowa), nowe brzmienia (np. Gotan Project, High Tone), przez hip-hop (np. Cypress Hill a z polskiego np. Łona) rock oraz metal (np. Blood Hound Gang i Slipknot) aż do klubowej jazdy (Chemical Brothers, Prodigy, Apollo 440) kończąc na długich ciężkich setach Hardstylu (Pavo, Prophet, Tommy Pulse,). To tylko niektórzy z wykonawców, których muzyką mogłem się raczyć dzięki mojemu playerkowi. Ogółem wszystkie utworki wypadły dość fajnie jak na odtwarzacz tej klasy. Odtwarzacz zasilany jest przez baterię AAA i bateria alkaliczna wystarcza na ok. 3-5 dni intensywnego używania. Warto zaopatrzyć się w ładowarkę i akumulatorki
Oprócz mp3 playera możemy używać tego gadżetu także jako czytnika kart oraz pendrive. I jako czytnik kart spisuje się naprawdę fajnie, jest o wiele wygodniejszy niż podłączanie aparatu do USB. Natomiast z pendrive'm jest trochę gorzej. W komputerach gdzie porty USB są tylko na tylniej ściance obudowy i nie ma wokół dużo miejsca to naszego playera już bez przedłużki nie podłączymy. Po prostu gabaryty na to nie pozwolą. U mnie w domu zawadza o ps2.
Podsumowanie
Za cenę 99 zł dostajemy 3 urządzenia w jednym: Mp3 player, pendrive oraz czytnik kart. To niska cena tych trzech urządzeń połączonych w jedno jest największą zaletą. Jeśli masz aparat cyfrowy wykorzystujący standard SD/MMC i karta przez większość czasu leży nieużywana to możesz śmiało sprawić sobie tego playera. Brakuje mi tylko wyświetlacza oraz radia ale to zapewne zwiększyło by cenę oraz gabaryty. Ja kupiłem i pomimo paru wad jestem zadowolony.
Na koniec jeszcze jedna uwaga - wszystkie fotki w tekście robione były 2 miesiące od dnia zakupu. Musze przyznać, że nie oszczędzałem urządzenia i często podróżowało w kieszeni razem z kluczami itp. Wygląd po tych 2 miesiącach oceńcie sami ;-)
Plusy
- estetyczny wygląd
- 3 w 1
- dobra jakość odtwarzanej muzyki
- niewielkie gabaryty
- rozszerzalna pamięć
- chowany wtyk USB
- prosta obsługa
- przystępna cena
Minusy
- brak equalizera
- brak wyświetlacza (ale to mały minus)
- tylko usb 1.1
- słabe seryjne słuchawki
- niewygodne przewijanie