|
Alphacola
Chłodzenie wodne nie jest już zarezerwowane tylko dla nielicznej grupy entuzjastów zajmujących się overclockingiem. Ten typ chłodzenia już dawno stał się bardzo popularny i pospolity. Użytkownicy kupujący nowe komputery często od razu zaopatrują się w tego typu chłodzenie. Coraz częściej producenci sprzętu komputerowego myślą też o posiadaczach WC (ang. Water Cooling - chłodzenie wodą) dedykując im np. nowoczesne płyty główne ze zintegrowanymi blokami wodnymi. Systemy chłodzenia stają się coraz bardziej rozbudowane i coraz milsze dla oka. W pewnym momencie należy jednak zadać sobie pytanie czy aby na pewno dalej jest to chłodzenie wodą?
Tak naprawdę, już prawie nikt nie używa czystej wody jako chłodziwa. Popularniejsze stają się, wypierające mieszanki wody destylowanej i glikolu, płyny dedykowane do chłodzenia. W tym momencie należy chyba zmienić pojęcie WC na LC (ang. Liquid Cooling - chłodzenie cieczą).
W tej recenzji przyjrzymy się właśnie płynom, którymi chłodzimy nasze komputery. Dzięki uprzejmości firmy PC-Tuning udostępniono nam płyn niemieckiego producenta Alphacool. Myśląc, że dostanę jedna butelkę, oczekiwałem na paczkę. Jakże wielkie było moje zdziwienie moje zdziwienie, gdy kurier przyniósł do mnie ogromny karton z całą gamą płynów tego niemieckiego producenta. W przesyłce od dystrybutora Alphacool na Polskę, znalazłem 5 różnokolorowych butelek z płynami. Otrzymaliśmy Alphacola w kolorach: różowym, zielonym, niebieskim, białym i żółtym.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wygląd i opakowanie
Od zawsze firma Alphacool kojarzyła mi się z dość mało ekstrawaganckimi opakowaniami swoich produktów (np. Alphacool Cape AGB2 recenzowany łamach Mod-Planet). W tym przypadku producent mnie również nie zaskoczył ;)
Płyny otrzymujemy w litrowych pojemnikach o dość mało wymyślnych kształtach. Kształt pojemnika jest jednak mało ważny skoro i tak pójdzie do śmieci. Na plastikowej butelce znajdziemy jedną stosunkowo małą naklejkę w czarnym kolorze. Na niej nadrukowano w języku niemieckim i angielskim lakoniczne informacje o produkcie i podstawowe środki ostrożności przy ich używaniu. Niestety na opakowaniu nie ma ani słowa w naszym rodzimym języku. Ponieważ jest to produkt nieobojętny dla zdrowia przydałaby się jakaś informacją po polsku. Niestety jest to dużą wadą i myślę, że polski dystrybutor będzie musiał pomyśleć o jakiejś dodatkowej naklejce.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Opakowanie jakie jest, każdy widzi. Dużo istotniejsza jest jego zawartość.
Czym są te płyny? Tak naprawdę nie wiadomo z czego są one wykonane (zmieszane), gdyż producent nie chwali się tym ani na stronie firmowej, ani na opakowaniu. Wiadomo o nich tylko tyle, że nie zawierają glikolu. Nie oznacza to oczywiście, że nadają się one do picia ;), ponieważ o tym informuje nas notka na opakowaniu. O płynach wiadomo jeszcze, że zapewniają pełną ochronę przed glonami, które mogą rozwijać się w naszych układach chłodzenia oraz korozją. Producent twierdzi, że płyny reagują na światło UV, co oczywiście sprawdzimy w praktyce.
W żadnym miejscu producent nie pochwalił się informacją, czy płyny przewodzą prąd czy też nie. Jest to bardzo istotny parametr, ponieważ podczas przecieku w naszych układach może to zaważyć na skutkach takiej katastrofy. W naszej recenzji postaramy się to sprawdzić, specjalnie dla Was drodzy czytelnicy Mod-Planet.
Z obserwacji przeprowadzonych przeze mnie wynika, że Alphacola jest całkowicie bezwonnym płynem o konsystencji wody. Pewnie znajdą się osoby, które wyczują jakiś zapach tego płynu, ale trzeba przyznać, że naprawdę nie pachnie on chemią, tak jak niektóre mieszanki wykonywane domowymi sposobami.
|