|
|
Antec Micro Fusion 350
Firma Antec kojarzona jest głównie z bardzo dobrej klasy obudowami. Ich produkty mają nienaganny wygląd i świetne wyposażenie. Niektóre ich rozwiązania do dziś cieszą się niebywałą popularnością. W tej recenzji przyjrzymy się kolejnej obudowie tegoż producenta. Mam przyjemność zaprezentować Wam recenzję obudowy HTPC z serii Fusion. Do testów dostaliśmy mniejszego brata, czyli skrzynkę przeznaczoną dla płyt micro ATX oraz mini ITX. Przy ciągle malejących cenach płyt mini ITX niczym nadzwyczajnym nie jest posiadanie płyty o wymiarach 17x17 cm, która, przyznacie sami, śmiesznie wygląda w pełnowymiarowej budzie. Tutaj powinna pasować jak ulał, a dzięki dołączonemu oprogramowaniu nasz komputer stanie się prawdziwym centrum rozrywki.
Opakowanie i wygląd zewnętrzny
W sobotni poranek postanowiłem przyjrzeć się paczce, która przysłana została do mnie prosto od producenta. Całkiem spore opakowanie w białej stonowanej kolorystyce niespecjalnie rzuca się w oczy. Na wstępie przykuwa uwagę ładne zdjęcie obudowy oraz naklejka informująca o dołączonym pilocie. Poza tymi informacjami na froncie znalazło się także logo producenta i nazwa obudowy. Tył zarezerwowany został na przedstawienie zalet produktu w trzech językach (angielskim, niemieckim i francuskim). Na bokach również znalazł się opis obudowy oraz jej przeznaczenie.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Po otwarciu kartonu, naszym oczom ukazuje się blaszany sześcian zapakowany w worek z włókniny oraz usztywniony w wytłoczkach z tworzywa sztucznego.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Sama obudowa jest przepiękna. Cała czarna z frontem z grubego aluminium. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. Na froncie dość dużo miejsca zajmuje wyświetlacz LCD oraz maskownica napędu optycznego. W dolnej części oprócz gustownego logo producenta znajdziemy złącze e-SATA, dwa USB, porty audio oraz przycisk POWER i RESET. Jeszcze raz muszę wspomnieć o pięknym aluminiowym panelu o grubości 5mm. Jest on wręcz niesamowity i to dzięki temu obudowa bardzo przypomina wysokiej klasy sprzęt Hi-Fi, a nie HTPC. Na topie znajdują się dwie podłużne kratki, których zadaniem jest swobodne wypuszczanie nagrzanego powietrza znad procesora i karty graficznej.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Na lewym boku znajduje się jeden wentylator (od przodu) wpuszczający powietrze. W tylniej części na tym samym boku, zamocowany jest zasilacz więc za kratką również jest wentylator, z tym że PSU. Na prawym boku w tylniej części producent umieścił dwa otwory za którymi znajdują się wentylatory wypuszczające powietrze z wnętrza. Po wielkości mniemam że wszędzie są to wentylatory 80mm. Na tylniej ściance znajduje się standardowy widok zaślepki portów I/O oraz czterech nisko-profilowych śledzi PCI, a także zasilacz. Od spodu zauważyć możemy dwa rodzaje nóżek. Na przedzie aluminiowe z gumowymi podkładkami, z tyłu zaś z białej gumy. Otwarcie obudowy następuje po odkręceniu jednej szybkośrubki, spójrzmy zatem co kryje się we wnętrzu Micro Fusion 350.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
|
|