|
Casetek c1018
Jaka firma Wam się kojarzy z dużymi obudowami? Bo mi pierwsze, co przychodzi na myśl, to Chieftec. To właśnie Chieftec ze swoimi konstrukcjami prawie całkowicie zdominował rynek high-endowych towerów, a ostatnio także mniejszych obudów. Tymczasem do mnie przyszła paczka z obudową, która jest nieco mniejsza od Chieftecowych towerów, ale za to jest też wyższa i większe niż wszystkie obudowy klasy "midi".
W pierwszej chwili pomyślałem, że skierowana jest do ludzi mających dość rozbudowany komputer np. z chłodzeniem wodnym. I pierwsze (zewnętrzne) oględziny raczej nie zapowiadały, że zmienię zdanie - ale o tym później.
Na razie zacznijmy od początku.
Trochę danych o obudowie:
- Długość: 560mm
- Szerokość: 205mm
- Wysokość: 540mm
- Waga: 15,5kg
- Obsługiwane płyty: Standard ATX, Extended ATX, Flex ATX, Dual Xeon
- 4 napędy 5.25"
- 2 napędy 3.5" zewnętrzne
- 6 napędów 3.5" wewnętrznych
- 7 miejsc na wentylatory 80mm
Opakowanie
Duuuuuży karton. I naprawdę ciężki. Trudno go złapać, a osoby z bólami kręgosłupa niech lepiej poproszą kogoś o pomoc. Dwa wcięcia służące za uchwyty niewiele pomagają. Zresztą nie są wstanie wytrzymać ciężaru obudowy, o czym świadczy jedno poszarpane wcięcie w egzemplarzu, który do mnie dotarł.
Na kartonie jest zdjęcie obudowy (na moim była fotka wersji czarnej i w dodatku z okienkiem), a z drugiej strony przedstawione jest wnętrze i najważniejsze udogodnienia. Wszystko opisane w języku angielskim, niemieckim i francuskim.
Po otwarciu pudełka możemy zobaczyć naszą obudowę szczelnie zapakowaną w mocny worek, obłożoną kartonami i pianko-podobnym tworzywem.




|
|
|