|
|
Cruzer Profile - dane w jednym palcu
Jako, że całkiem niedawno testowałem inny produkt, którego zadanie było podobne, czyli zabezpieczenie danych, które nosimy razem ze sobą tym razem nie miałem żadnych kłopotów z określeniem oczekiwań co do gadżetu SanDisk o "mocnej" nazwie Cruzer Profile. Szybki, nieomylny oraz wygodny w obsłudze. Czy taki był? Zaraz się przekonacie.
Opakowanie i zawartość
Produkt został zapakowany w standardowy blisterek. Jako, że sam pendrive nie jest zbyt duży to jeśli tylko ktoś umyślnie nie przejedzie po nim walcem to raczej mało prawdopodobne aby w jakiś inny sposób go uszkodził. Dzięki takiemu a nie innemu opakowaniu od razu widać za co płacimy. A płacimy niestety za niewiele. W opakowaniu znajdziemy jedynie Cruzer'a oraz smycz (w dodatku cieniutką). Oczywiście próżno szukać polskiego języka na opakowaniu lub instrukcji.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Obudowa pendrive'a została wykonana z białego plastiku z czerwonymi wstawkami. Spód został wykonany z czerwonej gumy zapobiegającej ślizganiu się czytnika po powierzchni. A właśnie powinienem zacząć od tego, że Cruzer składa się z dwóch części połączonych krótkim kabelkiem: pendrive'a ze złączem USB oraz czytnika linii papilarnych. Złącze USB jest dzięki takiej budowie na czas przenoszenia bezpiecznie schowane. Takie połączenie stanowi jednak także duży minus urządzenia o czym za chwilę.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
|
|