|
|
Fallout Mod By Robak
Wstęp
Witam wszystkich. Chciałbym się z wami podzielić moim "tworem". Jak to teraz w modzie postanowiłem sobie zmodować moją starą budę co zalegała mi w piwnicy :] Jednak jakoś nie podchodziły mi tematy w stylu "okno-katoda" bo choinki to ja tylko na święta lubię ;) Zdecydowałem więc zwrócić się w kierunku industrialnym. Co to mniej więcej oznacza to widać na zdjęciach (mam nadzieje :P) . Wykorzystane materiały to: blacha aluminiowa, kratka wentylacyjna, węże od gazu (czerwony) i od pralki (czarny), kupa nitów, śruby, nakrętki, podkładki, oraz parę rodzajów farb i lakierów. Resztę skleciłem z dostępnych rzeczy w domu.
 (kliknij aby powiększyć)
Całego moda robiłem coś koło 3 miesiące, a było przy niej dużo roboty. Do zrobienia jej użyłem kilka rodzajów narzędzi: diaks, wiertako-wkrętarka, nożyce do blachy, nitownica. Jest to mój pierwszy mod budy więc nie obyło się bez kłopotów; ale co tam będę je wymieniać i się chwalić, że zanim pomyślałem to zrobiłem ;) Jeśli ktoś myśli, że buda ta jest przemyślanym projektem to muszę go niestety zmartwić. Oczywiście ogólną koncepcje miałem, ale każda rzecz była wymyślana i dodawana z dnia na dzień. I jeszcze jedno: wszystko w tej budzie co widać to atrapa mająca na celu dania efektu wizualnego. Tak więc węże nie są wcale częścią systemu chłodzącego kompa cieczą. Użyteczne rzeczy to tylko klapki na CD i na flopa. No i jeszcze węże leżące obok obudowy można by nazwać funkcjonalnymi, bo poprowadzone są w nich kable od myszki, klawiatury, komórki i aparatu cyfrowego.
 (kliknij aby powiększyć)
 (kliknij aby powiększyć)
 (kliknij aby powiększyć)
Prace
Zacząłem od "wywalenia" zasilacza na górę obudowy żeby było więcej miejsca w środku. Wyciąłem diaksem kawałek górnej części obudowy i zrobiłem z blachy aluminiowej obudowę na zasilacz.
 (kliknij aby powiększyć)
Dalej robiłem wszystkie wycięcia (na kratkę wentylacyjną, na atrapę wskaźnika temperatury, i takie tam)
 (kliknij aby powiększyć)
 (kliknij aby powiększyć)
Następnie nawierciłem otwory na nity i na węże (trochę wierteł połamałem przy tym). Po tym przyszła kolej na lakierowanie, użyłem lakieru w kolorze szarym metalik. Nawet na opakowaniu było napisane że to do poloneza FSO ;)
Jednym z dużych plusów (chyba największym) robienia takiej obudowy to z pewnością fakt że nie musiałem kompletnie zwracać uwagę na uszkodzenia, np: gdzieś tam mi się pojechało wiertłem po lakierze i go zdarłem. Każdy robiąc elegancką obudowę po czymś takim wpadłby w szał, a co ja zrobiłem z tym................ zrobiłem zardzewiałą rysę :P Ale do najcięższych prac należy zaliczyć robienie tej rdzy ;) Wykorzystałem do tego farby modelarskie. Użyłem farby w kolorze zarówno rdzy jak i mieszanek innych kolorów do otrzymania różnych rodzajów rdzy (farby: złota, brązowa, żółta). W między czasie robiłem tzw. znaczki ostrzegawcze: "gorąca powierzchnia", "radioaktywność", "elektryczność", "laser". Są zrobione z blachy i pomalowane ręcznie.
 (kliknij aby powiększyć)
Napisy to zwykłe kalkomanie. Co tu więcej napisać? Może tylko tyle, że nie spodziewałem się tak ciekawego efektu jak na pierwszy mój mod więc nie starałem się o zdjęcia z "produkcji".
Na koniec trochę wad tej obudowy. Jak już mówiłem obudowa to moja pierwsza i zrobiona dla zabawy, więc nie przykładałem dużej wagi (czytaj żadnej) do tego żeby była użyteczna. Jest niestety ciężka a zatem mało mobilna (dla niektórych to poważna wada). Poza tym trochę się grzeje front budy ;). Pochwale się jeszcze, że w czerwcowym numerze "Świata Techniki" jest artykuł o moddingu i jest zamieszczone między innymi zdjęcie właśnie tej obudowy. Pojawię się z nią na targach w Krakowie 22,23 października.
Pozdro Robak
|
|
|