|
|
Gigabyte Volar
Jak często wymieniacie cooler nabyty przy zakupie komputera? Spodziewałbym się odpowiedzi: "Nigdy", bądź "Raz". Zazwyczaj Ci, którzy wymieniają, kupili BOXową wersję procesora i chcą polepszyć wydajność bądź wyciszyć swoją jednostkę. Overclockerzy, to kolejna grupa ludzi ciągle poszukująca lepszego chłodzenia. Recenzję tę kieruję zatem do ludzi którzy mają w planach wymianę coolera, lub planują zakup nowego komputera i zastanawiają się co wybrać. Gigabyte wprowadził do swojej oferty produkt o nazwie Volar. Podstawową jego zaletą jest innowacyjny wygląd umożliwiający chłodzenie przyległych zazwyczaj przy procesorze mosfetów. Sprawdźmy jak poradzi sobie w testach na żywym organizmie w postaci dwurdzeniowego procka na tle standardowego chłodzenia oraz dość mocnego przeciwnika w postaci Scythe Katana 2.
Opakowanie i wygląd
Produkt otrzymujemy w dość dużym opakowaniu z okienkiem i rączką do przenoszenia. Biało pomarańczowa stylistyka powinna wszystkim przypaść do gustu. Nie jest specjalnie krzykliwa, ale nie mdli zarazem. Już z haseł na opakowaniu dowiemy się, że produkt jest kompatybilny ze wszystkimi nowymi podstawkami. Niecierpliwi jeszcze przed zakupem mogą się przyjrzeć przez okienko z dwóch stron opakowania na clue recenzji. Po bokach pudełka znajdziemy pełną specyfikację i podstawowe zalety chłodzenia.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Cooler w środku jest chroniony przez plastikowe wytłoczki. Pod nimi znajduje się mniejsze pudełeczko na wszystkie akcesoria, z którymi sprzedawany jest Volar. Wśród nich oprócz dość dobrze rozbudowanej instrukcji obrazkowo tekstowej (niestety brak języka polskiego), znajdziemy zapinkę pod procesory AMD, system kołeczkowy montażu dla podstawki 775 (z czterema śrubkami), przejściówkę zmniejszającą obroty wentylatora oraz pastę termoprzewodzącą.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
|
|