Kamery Genius czyli 3 geniuszy
Dzięki uprzejmości firmy Reactor, mam możliwość zrecenzować dla Was aż trzy kamery w podobnej cenie: Eye 110, e-Messenger 112 oraz i-Look 110, wszystkie marki Genius. Czy rzeczywiście genialnie wypełnią swoje zadanie przekonacie się już za chwilę.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Eye 110
Opakowanie i zawartość
Kamera zapakowana jest w kolorowe pudełko. Na jego wierzchu znajduje się zdjęcie bohaterki, zaś na odwrocie krótka specyfikacja w kilkunastu różnych językach, w tym polskim. Po otwarciu opakowania widać w środku dodatkowe kartonowe usztywnienie. Trzeba przyznać że takie zabezpieczenie produktu całkowicie wyklucza jego uszkodzenie. Karton jest bardzo sztywny, co w połączeniu z małymi rozmiarami pudełka daje pewność, że kamera dojdzie nienaruszona bez względu na to, czy wysyłamy ja kurierem czy pocztą. Ciekawą informacją na opakowaniu jest wymagane miejsce na dysku dla sterowników - 1 GB...
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wewnątrz opakowania prócz samej kamery znalazło się miejsce na płytę ze sterownikami i dodatkowym oprogramowaniem (więcej o tym później) oraz rozkładana instrukcję.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Pierwsze wrażenie
Po wyciągnięciu kamery z wszystkich pudełek, woreczków, po odklejeniu ochronnej folii możemy wreszcie się jej przyjrzeć. Jest wykonana w całości z plastiku, próżno się doszukiwać tu jakichś chromowanych czy skórzanych dodatków. Czarny plastik prezentuje się nieźle, z małym zastrzeżeniem do części z połyskiem - choć dodaje kamerze odrobinę elegancji widać na niej każdy najdrobniejszy odcisk palców.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
"Głowa" kamery została przyczepiona do podstawy za pomocą kulistego przegubu, dzięki czemu w prosty sposób można skierować obiektyw w żądane miejsce.
Długość przewodu to około 150 cm. Sądzę, że dla niektórych może być to trochę mało, szczególnie kiedy komputer stoi na podłodze, a kamerę chcemy zamocować na monitorze.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Działanie
Instalacja sterowników przebiega bezproblemowo (i oczywiście nie trzeba mieć aż 1GB wolnego miejsca - sterowniki zajmują sporo mniej, nawet zainstalowane wszystkie aplikacje nie przekraczają 300 MB). Potem wystarczy tylko podłączyć kamerę do wolnego USB i jest gotowa do działania (restart komputera wymagany jest tylko przy instalacji dodatkowego oprogramowania). Rozkładana podstawa urządzenia sprawia, że może być zamocowana na różnych typach monitorów. Jako zaletę trzeba wymienić, że stopki antypoślizgowe znajdują się zarówno na spodzie podstawy jak i wewnątrz jej "szczęk".
Niestety, tak jak wcześniej przypuszczałem nieco krótki przewód trochę utrudnia dobre umiejscowienie kamery. Dodam, że kamera może się obracać dookoła o 360 stopni, regulacja w pionie to 74 stopnie.
Jak opisać jednym słowem pracę kamery? Jedyne co przychodzi mi do głowy to "działa". W zależności od trybu, mamy do 30 fps (dla CIF) lub do 15 fps (dla VGA). Jest to wystarczająco by przeprowadzić video rozmowę. Jednak jeśli chcecie nakręcić superprodukcję - zapomnijcie. Eye 110 pracuje w rozdzielczości maksymalnej 352 x 288, dzięki interpolacji software'owej można ją zwiększyć do 640 x 480.
Oprócz sterowników na płycie znalazło się miejsce dla:
- Acrobata oraz Directx9 (opis chyba zbędny)
- WebMate (program pozwalający wybrać tryby pracy kamery, dobrać rozdzielczość itd.)
- CrazyTalk Avatar Creator (rozbudowane narzędzie do tworzenia animacji ze zdjęć)
- CrazyTalk Cam Suite (program do tworzenia animowanych avatarów wyrażających uczucia mówiącego, a nawet poruszających ustami zgodnie z jego mową)
- Obszerne instrukcje w formacie .pdf w kilku językach (polski manual ma ponad 70 stron i w bardzo przystępny sposób, z ilustracjami, opisuje krok po kroku zmiany ustawień dla kamery, oraz pracę z wyżej wymienionymi programami)
|