|
Mod-Planet Heater - stacja AC/WC
Na początku chłodzenie wodne było rodzajem hobby. Wielu użytkowników sceptycznie podchodziło do elektroniki chłodzonej wodą. Przecież od zawsze wiadomo było, że woda i elektronika nie są przyjaciółmi. Nie chcąc ryzykować sprzętu wielu kierowało się w stronę chłodzenia powietrzem. Coraz więcej entuzjastów i zdecydowanie dużo lepsze możliwości obniżenia temperatury procesorów, a potem także innych podzespołów komputera sprawiło, że WC stało się "trendy". Teraz kupno elementów chłodzenia cieczą nie jest już jakimkolwiek problemem. Kwestia jednak, czy wydane pieniądze warto zainwestować w ten czy inny wyfrezowany kawałek miedzi? Która chłodnica jest najbardziej wydajna? Jaką pompkę zakupić? To pytania jakie coraz częściej pojawiają się na wielu forach internetowych. Zacznijmy jednak od początku, czyli od teorii. Wydajność bloku wodnego charakteryzuje iloraz dT/P
Gdzie:
- dT - [*C] różnica temperatury rdzenia i wody
- P - [W] Ilość energii cieplnej jaka zostaje odebrana przez układ (Przy danym 'delta T')
Wynikiem tego ilorazu jest współczynnik C/W. Pozwala on określić dokładnie, który blok jest najbardziej wydajny. Im mniejsza jest owa wartość tym blok na pewno lepiej schłodzi nasz element grzejny.
Jest to dość uniwersalna jednostka określająca wydajność odbierania/oddawania ciepła. Wskaźnik ten jest o tyle lepszy od np. podawania suchych temperatur, gdyż nie ma znaczenia wydajność innych elementów chłodzenia. Słowem, jeżeli chcemy sprawdzić wydajność bloku wodnego, stosując jednostkę C/W nie ma znaczenia wydajność chłodnicy. Wspomnę jeszcze, że współczynnik ten pozwala wyliczyć nie tylko wydajność bloku wodnego, ale także wydajność chłodnicy czy całego układu. Wystarczy odpowiednio przemodelować wzór główny i podstawić odpowiednie temperatury podzespołów, które chcemy przetestować.
Możecie powiedzieć zatem, że wspomniany współczynnik można wyliczyć w każdym domu, na jakimkolwiek komputerze. Niby tak, tylko żaden z tych testów nie będzie dokładny. Nawet w przypadku przetestowania go na tym samym sprzęcie w identycznych warunkach otoczenia. Najczęściej już różnica 1*C temperatury otoczenia lub inaczej ułożone elementy komputera wpływają na wyniki. Metody pomiarowe oferowane przez płyty główne nie są godne zaufania. Wadą jest również ich mała dokładność. Kolejne wersje biosów (w przypadku tego samego modelu) zmieniają często interpretację odczytu, a jakakolwiek zmiana w systemie może spowodować odchyły temperatur. W naszych testach sprzęt nie zmienia się. Wszystkie elementy grzejne czy elementy chłodzenia są zawsze w tym samym miejscu. Nie ma mowy o testach bloków "na pająka" gdzie wentylator wiejący na mosfety będzie miał wpływ na końcowy wynik. W naszych testach nie ma mowy o prowizorce. Stawiamy na pełną profesjonalność.
Wygrzewanie procesora przy użyciu programów typu Orthos czy Prime95 nie gwarantuje pełnego obciążenia procesora. Niemożliwym jest także dokładne zmierzenie wydzielanego przez element grzejny ciepła. Często użytkownicy zapominają, że odczyt temperatur służy jedynie do zabezpieczenia komputera przed przegrzaniem np. w przypadku awarii systemu chłodzenia, a nie do badania wydajności zestawów chłodzących. Postanowiliśmy zbudować stację, której zadaniem jest przetestowanie wydajności systemu chłodzenia. Opowiem Wam jak to się zaczęło ;).
|
|
|