|
|
Natec Swordfish
Jak zapewne wielu stałych czytelników wie (szczególnie nasi forumowicze) mam szczery i uzasadniony sentyment do niskoprofilowych klawiatur firmy Natec. Bezprzewodowy Octopus czy jego kablowa odpowiedniczka Medusa, wywarły na mnie i na moim redakcyjnym koledze bardzo dobre wrażenie. Jedynym ich brakiem, który mógłby być uciążliwy dla niektórych użytkowników, był brak klawiszy multimedialnych. I właśnie odpowiedzią na takie zapotrzebowanie miał się stać Swordfish. Czy jednak dotrzyma kroku poprzednikom? Zobaczymy.
Opakowanie i zawartość
Klawiaturę otrzymujemy w tekturowym pudełku ilustrowanym zdjęciem. Na opakowaniu znajdują się podstawowe informacje o zastosowanych technologiach i rozwiązaniach:
- klawisze w technologii x-scisors
- hub USB
- złącza słuchawek i mikrofonu
- 14 klawiszy multimedialnych
- pokrętło głośności
Nie zabrakło języka polskiego za co należy się plus.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wewnątrz nie znajdziemy bogatej zawartości. Ot sama klawiatura i krótka instrukcja. Na jednej ze stron znajduje się lista wszystkich klawiszy multimedialnych wraz z opisem przypisanych im funkcji:
- otwieranie okna "Mój komputer"
- uruchamianie domyślnego klienta poczty
- uruchamianie domyślnej przeglądarki
- otwieranie zakładki "Ulubione" w przeglądarce
- cofanie do poprzedniej strony
- przenoszenie do następnej strony
- odtwórz/pauza
- cyfrowe pokrętło regulacji głośności
- stop (wyłączanie odtwarzania)
- uruchamianie domyślnego odtwarzacza multimedialnego
- następny utwór
- poprzedni utwór
- wyłączanie i włączanie dźwięku
- wprowadzanie systemu w stan uśpienia
- wyłączanie komputera
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Podsumowując dostajemy to za co płacimy i ani jednego dodatku więcej.
|
|
|