Revoltec Light Mouse Precision - dla graczy czy moderów?
Dzięki uprzejmości jednego ze sklepów miałam możliwość dla serwisu Mod-Planet wypróbować możliwości Light Mouse Precision. Mam nadzieję, że moje, przyznam troszkę filozoficzne rozważania, pozwolą odpowiedzieć, do kogo skierowany jest ten model myszki Revoltec'a. Dla moderów czy dla graczy. No to jedziemy!

Opakowanie i zawartość
Opakowanie rzuca się w oczy. Jest małe, ale jego zawartość w sumie nie potrzebuje dużej powierzchni. W środku znajduje się nasz produkt docelowy, przejściówka USB-->PS/2 oraz pokrowiec na myszkę, co ułatwi posiadaczowi jej przenoszenie w razie potrzeby.
Jest ciekawe kolorystycznie, pudełko oczywiście :). No może fakt. Bije po oczach kolorami.
Ma agresywne rzucające się w oczy nadruki... Jaskrawego napisu "Revoltec" nie da się nie zauważyć.
Pudełko jest kartonowe z wyciętą wnęką, która ukazuje w całej okazałości myszkę.
Dobrze chroni produkt.
Zawartość opakowania:
- myszka,
- przejściówka USB-->PS/2,
- pokrowiec na myszkę.

Pierwsze wrażenie
Chmmm... biorąc mychę do ręki zastanawiałam się, czy jest ona warta takiego zainteresowania, żeby pisać o niej recenzję. No cóż miło się zaskoczyłam. Może nie jest to szczyt marzeń, ale zasługuje na to, by dowiedziało się o niej szersze grono zainteresowanych. Z pewnością trudno jest kogokolwiek przekonać do produktu, jeżeli nie miał jej w ręku i nie mógł jej wypróbować.
Może jako słowa zachęty wystarczy opis wyrobu.
Ten produkt Revolteca zrobiony jest z materiałów wysokiej jakości. Biorąc ją do ręki ma się wrażenie, że trzyma się nieujarzmioną bestię, ale oczywiście są różne typy bestii, a mówię o tej troszkę łagodniejszej wersji.
Myszka wykonana jest z dobrych gatunkowo materiałów - właściwe to plastików. Składa się z trzech elementów. Klawisze zrobione są z materiału przypominającego w dotyku aksamit. Na tej powierzchni namalowane są tribale, co stanowi niebywałe urozmaicenie i nie da się ukryć, że jest to jeden z elementów, który ją wyróżnia. Pewne obawy budzi we to, czy te sygnatury nie wytrą się w trakcie użytkowania. Srebrny plastik użyto do wykonania okolic wykończenia scrolla i bocznych górnych krawędzi. Natomiast spód myszki i boki wykonane są z półprzezroczystego czarnego plastiku.

Myszka zrobiona jest starannie. Jedyne zastrzeżenia budzą ślizgacze, krzywo przyklejone. Scroll wykonany jest z bezbarwnego plastiku. W tym egzemplarzu akurat dojrzałam trzy bąbelki powietrza, co można uznać za niedopatrzenie producenta.
Najważniejszym gadżetem wyróżniającym mychę wśród innych jest jednak tribal umieszczony z tyłu stworzenia, spod którego po podłączeniu wydobywa się czerwone światło od optyki.
Takie zróżnicowanie w użytych materiałach budzi we mnie małe obawy, gdyż po podłączeniu zwierza do kompa dopiero zaczyna się "jazda".
Otóż po podłączeniu stworzenia możemy się lekko przerazić albo zachwycić paletą kolorów jaka wydostaje się z tribala umieszczonego na odwłoku. Atakują nas następujące kolory: niebieski, zielony, czerwony, biały, fioletowy, żółty, błękitny. Niestety dioda która jest odpowiedzialna za to różnokolorowe podświetlenie jest lekko krzywo ustawiona. No i w jednym krańcu tribala prześwituje czerwony kolor (z optyki).
Dla lepszego zobrazowania tego zjawiska możecie pobrać krótki filmik (7,65MB).
Na oficjalnej stronie Revoltec'a pokazano poszczególne kolory, co mogłoby sugerować, że myszka dostępna jest w różnych wariantach kolorystycznych.


Nie jest to jedyne źródło światła. Scroll podświetlony jest na niebiesko, co trochę burzy harmonię całości. Osobiście wolałabym, żeby mienił się jak tribal lub podświetlony był jak spód, na czerwono.
Działanie
Podłączenie myszki jest dziecinne proste. Wystarczy bowiem włożyć wtyczkę do odpowiedniego gniazda (USB lub PS/2). Do zestawu nie dołączono żadnej płytki z oprogramowaniem, nie ma bowiem potrzeby, myszka nie ma żadnych dodatkowych klawiszy/funkcji. Po dokonaniu tej czynności poświecić możemy się jedynie przyjemności, jaką dostarczy nam użytkowanie myszki.
Sama współpraca ze zwierzem nie budzi żadnych wątpliwości, co do dokonania właściwego wyboru. Jak dla mnie jest trochę za lekka, ale oczywiście wszystko zależy od użytkownika. W porównaniu z innymi myszkami w tej klasie cenowej spisuje się bardzo dobrze. Nie stwarzała żadnych problemów w codziennej obsłudze. Kursor nie gubił się na ekranie monitora. Po wykonaniu testu przejścia z czarnego tła na białe jak i odwrotnie także nie zauważyłam, żeby myszka się gubiła.
Myszka dobrze leżała w ręku. Jestem osoba leworęczna, ale trzymanie jej w prawej ręce nie odbiło się w żaden sposób na posługiwanie się nią.

Przyszedł czas na test właściwy. Myszka ma według producenta sensor optyczny o rozdzielczości 800 dpi. Zacznijmy od podkręcenia portu USB na 500 Hz (tutaj tutorial). Na tej częstotliwości portu USB myszka działa bardzo dobrze, a nawet odczułam poprawę czułości jej pracy. Następnie sprawdziłam działanie jej w programie mouserate. Program wykazał czułość 250 ... nice :).
Następnie czas na sprawdzenie akceleracji wstecznej. Na średniej czułości nie udało mi się znaleźć oznak tego zjawiska. Pojawiło się ono na czułości trzeciej od lewej. I powiem Wam, że sama akceleracja na tych ustawieniach jest spora. Tak więc dla graczy preferujących dużą czułość w ustawieniach ta myszka raczej się nie nadaje. Ja gram na średniej czułości. I postanowiłam potestować sobie trochę grając w Alien vs. Predator. Grało mi się bardzo przyjemnie, no może myszka jest lekko za lekka :).

No i na koniec test na pro padach. Pierwszy do golenia poszedł IceMate. Myszka działała na tej podkładce prawidłowo! Również na steelpad kursor był posłuszny! No to spory plus dla myszki za tą cenę.
Podsumowanie
Dla moderów czy dla graczy? Dla moderów napewno. Ciekawa stylistycznie, podświetlana i atakująca paletą barw. Ale dla moderów którzy lubią agresywny wygląd. Czy dla graczy... hmmm kwestia dyskusyjna. Mycha ta powinna się spodobać z wyglądu również i graczom. Jednak niezbyt dobre ślizgacze mogą tą grupę użytkowników zniechęcać. No ale spora część i tak kupi oddzielne ślizgacze. Co do optyki ... sama nie wiem. Właściwie to ma tylko jedną wadę. Akcelerację wsteczną!!! Fakt objawia się ona na dużej czułości .. no ale objawia. No dobra tak więc nadaje się dla graczy czy nie. Więc jeśli nasz gracz po prostu lubi dużo grać (jak to gracz :)), ale nie startuje na turniejach, to myślę, że polecam mu tę mychę. No ale jeśli nasz gracz to koleś, który prowadzi zeszyt z zapisami jakiemu graczowi i ile razy zrobił headshot-a i prowadzi miesięczną statystykę tego parametru, to cóż mogę rzec... nich kupi raczej Razor-a albo jakiegoś MX-a. Ode mnie fajna kolorowa (jak choinka na święta) mycha za doskonałe pieniążki (ofkorse przy tej jakości i optyce).

Zalety:
- precyzyjność,
- dobre opakowanie,
- dobre wykonanie,
- wygląd (na pewno oryginalny i rzucający się w oczy),
- cena.
Wady:
- ślizgacze do korekty,
- dioda podświetlająca tribala do poprawy,
- akceleracja wsteczna (pojawiająca się od trzeciej kreski na skali czułości kursora).