|
|
REVOLTEC LIQUID NEON
Neon był jednym z pierwszych elementów oświetlenia komputera. Jednak z czasem został wyparty przez zimne katody. Dlaczego? Ponieważ katoda ma mniejszy obwód i wytwarza mniej ciepła. O ile na początku neony były konkurencyjne do katod pod względem ceny, to na dzień dzisiejszy koszty wyprodukowania katody spadły na tyle aby były one tańsze od neonów. Jednak neony nie powiedziały ostatniego słowa w walce o przychylność nabywców. Jakiś czas temu na rynku pojawił się niebanalny produkt który zrobił lekkie zamieszanie na rynku. Mowa o liquid neon. Jak na razie za sprawą ceny nie jest on wstanie zagrozić pozycji zimnych katod, ale na pewno wzmocnił pozycję neonów. W tej recenzji opiszę niebieski liquid neon firmy REVOLTEC.
Opakowanie
Revoltec pakuje swojego liquid neona w opakowanie typu blister. Moim zdaniem opakowanie tego typu nie jest specjalnie odporne na uszkodzenia mechaniczne, a co za tym idzie nie chroni jakoś specjalnie produktu. Szkoda bo liquid neon należy do produktów podatnych na uszkodzenia. Jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę, że poczta Polska nie należy do delikatnych, to możemy mieć pewne obawy co do zamawiania tego produktu poprzez sklep wysyłkowy. Dlatego warto dowiedzieć się czy dostawca zabezpiecza dodatkowo w jakikolwiek sposób paczkę. Co do estetyki tego opakowania to nie można się do niczego przyczepić. Aczkolwiek na pudełku nie ma przedstawionego efektu wizualnego liquid neona, co uważam za błąd producenta ponieważ stykając się po raz pierwszy z tym produktem możemy nie mieć pojęcia jak on się prezentuje. Na szczęście w dzisiejszych czasach jest internet gdzie możemy sobie obejrzeć efekt wizualny. Poza tym sprzedawcy w większości sklepów z chęcią prezentują tego typu produkty czy to na wystawie czy na prośbę.


Zawartość
W opakowaniu znajduje się właściwie tylko kawałek samoprzylepnego rzepa i liquid neon (sam neon plus inwerter). Od neonu biegną dwa czarne kable o długości 9 cm do inwertera. Z inwertera wychodzą znowu dwa estetyczne srebrne kable o długości ok. 97 cm. Są więc na tyle długie, aby użytkownik prawie każdej wielkości obudowy mógł bezproblemowo podłączyć neon do zasilania.
Niestety producent nie zadbał o posiadaczy zasilaczy z małą ilością molexów. Liquid neon nie posiada żadnej złodziejki, po prostu podłącza się go bezpośrednio pod molex z zasilacza. A więc jeśli masz wszystkie molex-y zajęte to poważnie rozważ zrobienie lub kupno złodziejki. Dziwną dla mnie rzeczą jest brak
włącznika. Jest tylko możliwość rozłączenia jednego z dwóch kabli biegnących od zasilania do inwertera.


Wykonanie samego neona nie pozostawia nic do życzenia. Neon jest wykonany starannie i nie zauważyłem żadnych niedoróbek. W porównaniu do zimnej katody liquid neon jest dużo bardziej masywny. Tuba ma średnicę ok. 1,5 cm, a długość 33,5 cm. Więc jak widzicie liquid neon nie należy do rzeczy małych. Ciekawą sprawą jest wnętrze tuby. Otóż liquid neon składa się z dwóch przezroczystych (dla umysłów ścisłych bezbarwnych), rur. w większej biegnie mniejsza i to właśnie ona świeci. Pierwsza rura jest prawdopodobnie zrobiona dla ochrony. Jednak ponieważ nie znam się na zasadzie działania liquid neonu nie ma co do tego pewności.
Działanie
Czas na pierwsze odpalenie liquid neon-a. Tutaj chciałbym zaznaczyć, że ten produkt widziałem już wcześniej. Pierwszy raz oglądałem ściągnięty z netu film. Kilka dni później widziałem go w sklepie i powiem, że trudno oderwać od niego wzrok. Nie inaczej miało się jak włączyłem liquid neon w domu, przed wmontowaniem do kompa. Jakiś czas cieszyłem
oko efektem, który on generuje. Możecie mi uwierzyć, że włączony liquid neon robi niesamowite wrażenie. Trudno to opisać ale spróbuję. Jak już wspominałem rura, która jest w środku świeci. Jednak nie jest to tak silne światło jak daje katoda. Światło jest mniej intensywne i granatowe. Wewnątrz neonu biegną jasne żyłki które są w ciągłym ruchu.
Przypominają wyładowania elektryczne (i chyba de facto nimi są). Wygląda to fenomenalnie.


Teraz kilka słów o montowaniu tego cacka w obudowie. Otóż liquid neon jest sporo cięższy od katody. Dlatego odradzam przyklejanie go na taśmę. Neon ma zamontowane "uszy" do przykręcenia w obudowie. Jest to pewniejsze montowanie niż przylepianie. Jednak wymaga więcej zachodu. Zanim zamontujesz liquid neon-a doradzam dobrze przemyśleć gdzie. Chyba oczywistą sprawą jest, że powinien być on wyeksponowany tak aby go
było dobrze widać przez okno w obudowie (naturalnie ktoś może go zamontować gdzieś indziej). Liquid neon nie daje dużo światła i nie jest ono intensywne więc nie nadaje się tak jak katoda do oświetlania wnętrza obudowy.




Podsumowując. Liquid neon jest bardzo ciekawą alternatywą dla katod. W przypadku zakupu liquid neon-a firmy Revoltec mamy do czynienia z dobrze wykonanym produktem. Efekt, który on generuje rzuca się w oczy i zachwyca swoim wyglądem. Właściwie odnotowałem tylko trzy jego wady:
- brak włącznika
- brak złodziejki w zestawie
- cena
Jeśli chodzi o cenę to sprawa nie jest tak oczywista. Jeśli weźmiemy pod uwagę ceny kul plazmowych, które dają podobny efekt, cena okaże się wcale nie taka wygórowana. Liquid neon firmy Revoltec jest na pewno produktem godnym polecenia, pomimo drobnych minusów. Myślę, jednak, że w momencie gdy patrzymy na efekt wizualny to wszystkie minusy mamy zrekompensowane z nawiązką.
PLUSY:
- niepowtarzalny efekt wizualny,
- wykonanie,
MINUSY:
- cena,
- brak złodziejki (to mały minus),
- brak włącznika,
OCENA KOŃCOWA: 7.5/10
Za wypożyczenie na testy Liquid Neon firmy Revoltec chciałbym serdecznie podziękować CyberNode Team, a w szczególności Panu Olafowi Wojakowi.
JAMA firmy CyberNode Polska mieszcząca się w przejściu podziemnym na Warszawskiej Giełdzie Elektronicznej w PAWILONie nr 15.
tel.fax: (22) 875-82-88, (22) 825-91-00 w.119
e-mail: sklep@cnd.pl
WWW: http://www.cnd.pl
|
|
|
|