Strona główna Kalendarium Wspierają nas Redakcja Forum
Modyfikacje
Cooling
Laboratorium
Hardware
Sprzęt dla graczy
Network
Teksty czytelników
Wyszukiwarka recenzji produktów


 Na forum
budowa obudowy
Diody obudowy - Power LED i HDD LED
plecy do obudowy
Problem ze uruchomieniem komputera :(
Award nie daje znaku życia
Atmega8 programowanie.
 Linki
Reklama
Programy
 
Serwisy
HardPC
Night-Modders.com
PC United
PC Centre
Realitynet.pl
Soft-PC.pl
strefaPC
 
Sklepy
Strona Firmowa Realitynet
cooling.pl
Konsorcjum FEN
Firma handlowa AAC
 
Warto odwiedzić
FaktySosnowiec.pl
  Polecamy
 Ankieta
Kiedy ostatni raz reinstalowałeś(aś) system operacyjny na Twoim PC?
W przeciągu ostatniego miesiąca .34%
W ciągu ostatnich 6 miesięcy.42%
W tym roku.20%
Nigdy sam nie instalowałem systemu2%
Głosy : 362
Najwięcej głosów W ciągu ostatnich 6 miesięcy.
Szczegółowe rezultaty
 Zaloguj




 


Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
·Zarejestruj się!
 Archiwum
Wybierz okres dla newsów:
 Ostatnie artykuły
 
 Spire Fan Speed Controller, Autor: NAZIR
.: Data publikacji 21-Wrz-2005 :: Komentarze i opinie :: Drukuj aktualną stronę :: Drukuj wszystko:.
Spire Fan Speed Controller Od dłuższego już czasu egzystuje na rynku grupa prostych regulatorów wentylatorów, będących młodszym (dla niektórych osób kalekim, ale to kwestia podejścia) rodzeństwem pełnowymiarowych wielokanałowych paneli kontrolnych. Ich założenie jest proste - możliwość regulacji prędkości obrotowej wentylatora dla użytkownika, który sam nie ma wiedzy bądź ochoty na ingerowanie w "te wszystkie kabelki". Zazwyczaj są one po prostu dodatkiem do wentylatorów. W skrócie można je podzielić na 2 grupy: małe pudełeczka, które nie wiadomo gdzie umieścić aby z nich korzystać, oraz takie z poręczniejszym pokrętłem w postaci śledzia montowanego z tyłu obudowy. Pierwsze z nich to zazwyczaj proste układy oparte o scalone stabilizatory LM317 bądź pokrewne, natomiast druga grupa to po prostu zwykłe potencjometry (przez każdego obeznanego z elektroniką rozwiązanie takie uważane jest za wręcz haniebne). Oczywiste jest że wspomniane urządzenia nie są przeznaczone do ciągłego użytku z racji swojej ergonomii, niemniej jednak z pewnością mocowanie z tyłu obudowy jest poręczniejsze, tym bardziej, że w dobie integracji kart sieciowych i dźwiękowych z płytami głównymi odpada argument o zajmowaniu slotu PCI.

Tym razem przyjrzymy się produktowi Spire będącemu ciekawym i dość zaawansowanym rozwinięciem idei tego typu regulatorów. Największą niespodzianką jest fakt, iż jest on zasilany napięciem 5V. A na co takie kombinacje, spyta ktoś. Ano chociażby dlatego że obecne standardy (ATX 12V V2.01, EPS 12V V2.1, ATX-GEC) oraz moda na wszelkiej maści świecidełka wykazują tendencję ku zwiększonej konsumpcji napięcia 12V, podczas gdy w zasilaczach linie 5V charakteryzują się zazwyczaj dwukrotnie większym amperażem.

Opakowanie i zawartość

Produkt opakowany jest w dość sztywny zwykły blister. Na tylnej części tekturki znajdujemy opis, specyfikację oraz instrukcję wraz z czytelnym schematycznym rysunkiem połączeń kabli.


(kliknij aby powiększyć)


(kliknij aby powiększyć)

W opakowaniu znajdziemy: kontroler, kabel zasilający, 2 kable do podłączenia wentylatorów oraz śrubkę do przykręcenia śledzia.


(kliknij aby powiększyć)

Wygląd

Sam kontroler to zamocowane na śledziu z niklowanej blachy niezbyt duże pudełeczko z czarnego plastiku skrywające układy regulacji. W części zewnętrznej znajdują się 2 pokrętła oznaczone FAN1, FAN2 otoczone skalą z opisanymi skrajnymi pozycjami (HI, LO). Po przeciwnej stronie mamy 3 identyczne 3pinowe złącza. Środkowe do podłączenia zasilania, a skrajne dla wentylatorów. Pomyłka nam na szczęście raczej nie grozi, gdyż są wyraźnie opisane.


(kliknij aby powiększyć)


(kliknij aby powiększyć)

Dodajmy jeszcze kilka słów o okablowaniu. Kabel zasilający wyposażony jest we wtyczkę molex wraz z obowiązkową już wręcz "złodziejką", natomiast kable wentylatorowe mają odgałęzienia umożliwiające monitorowanie obrotów przez płytę główną.


(kliknij aby powiększyć)

Wszystkie kabelki mają długość ok. 30cm. O ile w przypadku zasilania jest ona absolutnie wystarczająca, to już zasilające wentylatory oraz odpowiadające za pomiar obrotów pozostawiają nieco do życzenia. Owszem, rozmieszczone w obudowie wentylatory da się podpiąć, podobnie jak da się podłączyć kabelki do płyty głównej, niemniej jednak możemy zapomnieć o jakimkolwiek estetycznym ich ułożeniu bądź pokątnym ukryciu, gdyż z racji swojej długości muszą biec najczęściej prawie w linii prostej.

I w zasadzie to byłoby tyle jeśli chodzi o wygląd. Ale że techniczne rozwiązanie jest unikatowe, zatem na deser rzucimy okiem do wnętrza. Jak nietrudno było się domyślić podstawą są tu przetwornice prądu stałego. Są to dokładnie układy 34063 z możliwością regulacji napięcia wyjściowego.


(kliknij aby powiększyć)

Działanie

Na początek przytoczę dane ze specyfikacji producenta:

  • zakres regulacji: 6-12V
  • maksymalne natężenie prądu 1,2A (0,6A na jeden kanał)
Kontroler testowałem z kilkoma różnymi wentylatorami, włącznie z 15cm Papstem. Nie było żadnych przykrych niespodzianek w postaci dudniąco-pulsacyjnych odgłosów wentylatora w momencie regulacji, co czasami ma miejsce w przypadku niektórych konstrukcji.


(kliknij aby powiększyć)

W końcu nadszedł czas na najważniejszy test, czyli pomiar napięć. Przyznaję, że z racji zastosowanego rozwiązania pokładałem w nim duże nadzieje. Typowe kontrolery na bazie stabilizatorów scalonych zasilane są napięciem 12V, jednak maksymalne napięcie na wyjściu zazwyczaj ma wartość nieco ponad 11V ze względu na ich niedoskonałość - po prostu nie istnieją urządzenia o 100% sprawności (ok, ok, miłośnicy silników Adamsa i innych wynalazków z gatunku "free energy" twierdzą inaczej, ale to już inna historia. W końcu ludzi zajmujących się liczbami też dzielimy na matematyków i numerologów). W tym przypadku nie mamy jednak do czynienia z układem regulującym napięcie wyjściowe względem wejściowego przez jego ograniczanie w dół, lecz wręcz odwrotnie. Zatem Święty Graal w postaci napięcia 12V wydaje się być w zasięgu ręki.
Niestety wyniki testu mnie poważnie zawiodły. Przy napięciu źródłowym 5,04V zakres napięć dla poszczególnych kanałów wynosi odpowiednio 6,63V-10,97V oraz 6,67V-11,09V, co daje nam odchylenia od deklarowanej wartości dochodzące w skrajnym przypadku do 11,17% oraz o 27,67% mniejszy zakres regulacji.

Podsumowanie

Reasumując jest to na swój sposób interesujący produkt z 2 powodów: innowacyjnej konstrukcji oraz tego, że tworzy jak gdyby nową kategorię w luce pomiędzy prostymi regulatorami dla 1 wentylatora a "dorosłymi" panelami kontrolnymi. Myślę też, że spełnia swoje zadanie, które należy rozpatrywać w kontekście jego targetu rynkowego, gdyż nie jest przeznaczony dla miłośników ciągłego kręcenia gałkami. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że ma poważne niedociągnięcia i ewidentnie wymaga dopracowania.

Plusy:

  • prosty 2 kanałowy kontroler (nowość)
  • innowacyjne rozwiązanie techniczne
Minusy:
  • niedopuszczalne różnice napięć względem deklarowanych
  • długość kabli

OCENA KOŃCOWA: 5/10

Za dostarczenie na testy sprzętu chciałbym serdecznie podziękować firmie Spire.
 
Modyfikacje - Recenzje Modyfikacje - Artykuły Modyfikacje - Wasze projekty Cooling - Recenzje Cooling - Artykuły Laboratorium - Zasilacze Laboratorium - Chłodzenie wodne Ranking PSU Ranking bloków CPU Hardware Sprzęt dla graczy Network Teksty czytelników - Recenzje Teksty czytelników - Artykuły Wyszukiwarka recenzji produktów
Layout & Design by szeq                   CMS by nazir123, pijany (based on PostNuke 0.7.6.4) © 2004-2008 mod-planet.com