|
W dobie dwurdzeniowych procesorów 64 bitowych mało który producent pamięta o
posiadaczach "starych" procesorów AMD, czyli o poczciwych K-7-kach. Owszem,
część najnowszych konstrukcji również pasuje na socket A, jednak i ich cena
potrafi zbić z nóg. Ale jest promyczek nadziei na horyzoncie! Spire Whisperrock
V, bo o nim mówię jest tanią alternatywą stockowego chłodzenia, przeznaczą
właśnie na procki z serii K7. Z racji swojej ceny (ok. 50 zł), jest to niezwykle
kusząca propozycją dla użytkowników chcących schłodzić proca, jednocześnie nie
uszczuplając zbytnio swojego portfela.
Na początek może wspomnę szerzej dla kogo jest ten cooler przeznaczony. Grupą
docelową z pewnością nie są overclokerzy, jednak osoby poszukujące w miarę
cichego i taniego chłodzenia do swojego kompa (lub np. do HTPC) powinny zwrócić
uwagę na "Szepczącą Skałę". OK, dłużej już Was nie przetrzymuję i przechodzę do
części właściwej recki. Let’s go!
Opakowanie i zawartość
Cooler przyszedł do mnie w dużym, brązowym pudle. Po szybkim otwarciu, wyłowiłem
spośród zwitków papieru... kartonik o wymiarach 9x9x9 cm! Z początku zdziwiło
mnie tak małe opakowanie, no ale w końcu na czymś producent musiał zaoszczędzić
. Interesujące jest to, że na samym opakowaniu nie ma żadnych napisów
dotyczących jego zawartości. Owszem, są wypisane cechy coolera, parę szumnych
haseł oraz logo producenta, jednak nigdzie nie wspomniano o tym, że kupiliśmy
Whisperrocka V! To kolejny dowód na cięcia w budżecie (takie samo opakowanie dla
wszystkich coolerów tego producenta).

(kliknij aby powiększyć)

(kliknij aby powiększyć)
W środku tego niewielkiego pudełeczka znajdziemy samo chłodzenie, czyli radiator
z założonym już wentylem oraz pastą termoprzewodzącą i... mikroskopijnych
wymiarów instrukcję obsługi! Rozumiem wszelkie zabiegi w celu zbicia ceny, ale
można było dodać chociaż karteczkę A5 z opisem jak i co zrobić, bo w owej
„instrukcji” opisane jest wszystko baaardzo ogólnie (3 kroki). Plusem natomiast
jest napisanie nawet tej ogólnej instrukcji w 9 językach, Polskiego niestety-jak
zwykle-zabrakło.

(kliknij aby powiększyć)
Pierwsze wrażenie
Zapraszam teraz do zapoznania się z bohaterem dzisiejszej recenzji osobiście.
Panie, Panowie oto on! I znowu zdziwienie. Na pierwszy rzut oka cooler ciężko
odróżnić od stockowego chłodzenia! Co prawda różni się nieco wentylatorem, ale
sam radiator z zewnątrz wygląda prawie identycznie.

(kliknij aby powiększyć)
Tutaj parę fotek prezentujących naszego bohatera w porównaniu do standardowego
chłodzenia.

(kliknij aby powiększyć)

(kliknij aby powiększyć)

(kliknij aby powiększyć)
Różnica polega na miedzianym rdzeniu, w który wyposażony jest Whisperrock. Ma to
zapewnić szybszy odbiór ciepła z naszego procesora i jednocześnie zapewnić
przewagę w walce z boxowym coolerem.

(kliknij aby powiększyć)
Poniżej przedstawiam specyfikację techniczną, zaczerpniętą ze strony producenta:
Aluminiowy radiator z miedzianym rdzeniem
Wymiary 80x80x44 mm (z wiatrakiem 80x80x84 mm)
Maksymalna prędkość: 2300 RPM
Moc: 1,2 W
Głośność: 19.0 dBA
Wydajność: 25,78 CFM
Łożysko: kulkowe
Jak widać producent nie podał wagi urządzenia (niestety nie miałem możliwości
dokładnego jego zważenia). Jednak o urwanie socketu się nie martwcie, to Wam na
pewno przy Whisperrocku nie grozi. Mam też poważne zastrzeżenia co do podanego
poziomu głośności wentylatora, ale o tym później.
Cooler jak już wspomniałem ma fabrycznie nałożoną pastę. Podstawa zabezpieczona
jest plastikową nakładką, którą oczywiście trzeba ściągnąć przed założeniem
radiatora na proca.

(kliknij aby powiększyć)
Jak już pisałem rdzeń wykonany jest z miedzi, jednak podstawa nie została zbyt
dobrze wyszlifowana (nie wspominając już o polerce!). Nawet mało wprawne oko
dojrzy linie pozostawione przez maszynę podczas szlifowania.

(kliknij aby powiększyć)
Dodatkowo egzemplarz, który dostałem do testów posiadał małe wgniecenie,
wyglądające jakby ktoś uderzył radiatorem o kant. Nie wiem, czy to wada tylko
tego coolera, czy też całej linii produkcyjnej. Jednak stawiałbym na to drugie,
ponieważ wgniecenie było pod fabrycznie nałożoną pastą na której nie było
żadnych śladów.

(kliknij aby powiększyć)
Radiator posiada 24 aluminiowe listki, które mają mu zapewnić odpowiednią
wydajność. Na finy wieje 80-cio mm wiatrak, któremu teraz się przyjrzymy. I
zaraz na początku napiszę o pewnym niedopatrzeniu producenta. W specyfikacji
mamy napisane, że ma on grubość 25 mm, w rzeczywistości wynosi ona jednak aż 4
cm! Ta przesadna IMO grubość spowodowana jest czymś co ma pełnić role grilla.
Najlepiej wyrażą to zdjęcia i to do nich odsyłam wszystkich.. Napisałem „ma
pełnić” ponieważ nie zawsze jej się to udaje. Osobiście wolę zwykłe, druciane
osłonki. Cały wentylator wykonany jest z niebieskawego plastiku, reagującego na
światło UV. Miłym dodatkiem (i jednocześnie odskocznią od obcinania budżetu)
jest kabelek w oplocie zakończony wtyczką 3 pin. Tyle o samym chłodzeniu,
przejdźmy zatem do założenia coolera.

(kliknij aby powiększyć)

(kliknij aby powiększyć)
|
|
|