|
Stojak (lub raczej wieszak) na multitoola
Ponieważ urządzenie przeze mnie nabyte posiada wieszdełko, postanowiłem, nie marnując środków finansowych, samodzielnie zrobić mu przyjazne zawiesie. Poprawi to komfort pracy (cisza, łatwo widoczny bieg maszynki), oraz bezpieczeństwo pracy (gdy maszyna leży, jeden z wywietrzników zakrywa podłoże).
Oczywistym materiałem jest tu aluminium: tanie, łatwo dostępne, łatwe w obróbce. Tym razem zdecydowałem się na użycie aluminium zwykłego, nie utwardzanego. Powodem była zarówno cena, jak i łatwość w obróbce (pamiętam jeszcze moje dłonie po zmaganiach z mocowaniem dla nasadek optycznych do aparaciku! Bolało!).
Zatem w skrócie:
- rurka aluminiowa średnicy 8mm, ścianka 1,2mm. Długość 0,5m, ale powinienem kupić 60-70cm.
- profil "niskie C", czyli krótkie boczki, szeroki środek, 1,6mm grubości, 20cm długi (2x 10cm).
- śruba m4, podkładka, nakrętka motylkowa, nakrętka zwykła.
- gwóźdź mostowy (12cm długi, 4mm średnicy, stal wzmocniona (nie gną się nawet, jak im się człowiek stara w tym pomóc).
- kawałek (18mm) profilu C o rozmiarze 5x5mm. W roli zawiasu :P
- baaardzo zleżały i stary zaczep z jakiegoś plecaka. Takie pół-kółko z poprzecznie zgiętymi bolcami.
Te materiały przekształciłem następująco:
6 - rozgiąłem tworząc hak-wieszak;
5 - przyciąłem pod kątem jeden koniec, aby zawias mógł pracować;
2 - złożyłem obie połówki "plecami" do siebie, przewierciłem w 2 miejscach blisko końca. Jedna dziura na śrubę ściskającą, druga na gwóźdź i rurkę, na nich to spocznie całe obciążenie.
1 - kompletnie nic.
3 - również nic
Oto zdjęcia:
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wygięty wieszaczek już wystający z rury;)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Dziurawienie obu profili. Dzięki temu będą równo wyglądać i mocno trzymać, mimo, że urządzenie wiszące na końcu rury będzie miało możliwość bujania się i przekręcania.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Tak wygląda to bez kleju. Co oznacza, że będzie się mocno trzymać po sklejeniu;) Kluczem jest gwóźdź pilnujący, aby rurka nie uciekła ze swojej podstawy. Klejąc napchałem w rurkę kleju tak, aby spoiła się mocno z gwoździem i podstawą. Jak widać, zawias jest konieczny. Myślałem o zrobieniu tego ładniej, czyli dokupieniu rurki o średnicy 10mm i zeszlifowaniu górnej części tak, aby stworzyła kołyskę dla górnego profilu. Jednak skoro chcę mieć to szybko... Jakby co, zawsze można odłamać ten malutki profil i dokupić dwucentymetrowy ochłapek.
Gdyby ktoś chciał sobie ułatwić odkręcanie, może zastosować sprężynę założoną na śrubę. Ale ja wybrałem inną metodę, mianowicie na śrubę nakręciłem nakrętkę blokując śrubkę razem z dolnym profilem. Kropla kleju i już nic nie ucieknie;)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
No i tyle... Klej sobie schnie, ja piszę ten tekścik, bez muzyki.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Wieszaczek dostanie jeszcze drut stalowy fi4 w środek, podnoszący nieco punkt powieszenia napędu maszyny. Tzn., wsadzę drut do rurki, jakoś umocuję (śrubką pewnie M3, aby łatwo było - wkręcę w nagwintowany otwór dociskając do przeciwległej ścianki), wygnę tworząc haczyk i po robocie. Potrzebny będzie jeszcze taki mikro-wieszak na przewód zasilający, aby przypadkiem go nie uszkodzić. W końcu 35k rpm + 220V może zaboleć.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Ostatecznie podsumowanie: Wieszak się udał;) Przy okazji bardzo dobrze sprawdziła się maszynka wiercąco - frezująca, ponieważ to ona wykonała większość pracy;) Przy okazji muszę napisać, że najbardziej przydatnym urządzeniem do prac wszelakich jest imadło + kombinerki. Dobre imadło na prawdę warto mieć w domku.
Kleiłem oczywiście Epidianem 5 + Z-1 z wypełniaczami: Talk kosmetyczny oraz ścinki maty szklanej.
Zapomniałbym o kosztach: Alu kosztowało 2zł, śruba 30gr z nakrętką, motylkowa zaś 50gr. M4.
Profil to odpadek po naprawie szafy. Gwóźdź z odzysku, ~10 lat tkwił w pomoście, zostało tego po rozbiórce... Tak samo haczyk, długo leżał w szafie, nim się przydał. Ale się przydał, więc jest ok :D
Zapewne jeszcze dokonam jednej "przeróbki": okleję tkaniną miękką spody profili aluminiowych, aby krawędziami nie uszkodziły mi biureczka. Ale to za jakiś czas.
Ryba8
|