Recenzja Super Joy Box3
Na początek powiem szczerze, że lubię grać na konsoli. Swego czasu dużo ciąłem na
PlayStation, trochę grałem także na DreamCast-cie. Obecnie zdarza mi się pogrywać
na PlayStation 2. I powiem Wam, że rynek gier na PC-ta jest naprawdę ubogi w porównaniu
do rynku gier np. do PlayStation. Owszem na PC-ta jest więcej strzelanek czy RTS-ów.
Jednak jest naprawdę sporo gier na konsole, które nie ujrzały światła dziennego
na PC-ta. Dla ciekawości dodam, że na konsole wychodzi prawie dwa razy więcej tytułów
niż na PC-ta. Jestem fanem kilku tytułów, w które o wiele lepiej moim zdaniem gra
się na konsoli. Np. ISS PRO - piłka nożna, która rządzi na konsolach. Fifa, która
króluje na PC-tach nie ma szans do ISS PRO. Powiem więcej, po sukcesach ISS PRO
i ogólnej porażce Fify, firma EA przez kilka lat wprowadzała rozwiązania z ISS PRO
do Fify. Kto gra trochę na konsolach na pewno wie o co chodzi.
Gdy sprzedałem swojego PSX-a (PlayStation) i kupiłem sobie kompa, strasznie mi brakowało
niektórych gier. W ich poczet wchodziła seria Tony Hawk Pro Skater. Od drugiej części
jest ona dostępna i na PC-ta. Jestem wielkim fanem tej gry i jak tylko wpadła w
moje ręce, zainstalowałem ją. Niestety jak okazało się gra na klawiaturze była dla
mnie mordęgą. Postanowiłem więc zaopatrzyć się w pada. Naturalnie zależało mi na
padzie maksymalnie zbliżonym do oryginalnego pada do PSX-a. Najpierw odwiedziłem
Media Markt. Kupiłem pada (za niemałą sumę), w domu podłączyłem zacząłem grać i
.... no cóż mogę powiedzieć ... lipa. Dlaczego? Ponieważ pad pomimo swojej ceny
i wyglądu nie dorastał DualShock-owi do pięt (dla niewtajemniczonych DualShock to
nazwa oryginalnego pada do PlayStation, firmy Sony). Główny mankament polegał na
krzyżaku. Otóż nie był on dokładny. Dla osób które grają w Tony-ego sprawa jest
już jasna. Reszcie wytłumaczę, że w tej grze bardzo istotne jest czy się przyciśnie
np. dół czy lewo-dół (skos). Dla naprawdę dobrych graczy (do których uważam, że
się zaliczam), ta różnica jest kolosalna. No cóż, po jakimś czasie udało mi się
sprzedać tego pada. Rozpocząłem poszukiwania innego, tym razem zwracając szczególną
uwagę na krzyżak. Powiem Wam, że testowałem nawet dwa Logitech-y (w tym najwyższy
wtedy model Wingman Cordless RumblePad), i nie byłem zadowolony z krzyżaka. Moje
poszukiwania trwały miesiąc !!! I gdy już traciłem nadzieję, natknąłem się na przejściówkę
z portu PSX na USB. Nie zastanawiałem się długo, zakupiłem ją, po czym kupiłem na
allegro używanego DualShock-a. Postanowiłem przetestować dla Was właśnie tą przejściówkę.
OPAKOWANIE
Właściwie to nie ma się nad czym zachwycać. Niewielkie kolorowe pudełko. Wzornictwem
nie zachwyca. W środku przejściówka, dyskietka. Aby urządzenie nie latało zastosowano
wypełniacz z cienkiego tworzywa. Z tyłu na opakowaniu jest naklejka z polskim opisem
produktu, wymaganiami sprzętowymi, sposobem instalacji i zawartością (to się chwali).
Przyznam szczerze, że pudełko może zniechęcać. Wygląda na produkt .... lekko mówiąc
tandetny. No nic, mimo wszystko zakupiłem, bo jak pisałem wcześniej byłem już zrozpaczony.

WYMAGANIA SPRZĘTOWE
System: Windows 98/ME/2000/XP.
Gry pod MS DOS nie są obsługiwane. Z Linux-em niestety ja miałem problemy, ale nie
próbowałem zbyt długo.
Potrzebny jest DirectX 7.0 lub nowszy.
INSTALACJA
Na opakowaniu mamy napisane:
1. Podłączyć joypad (urządzenie od konsoli) do adaptera
2. Wpiąć przewód USB od adaptera Super Joy Box do komputera PC (gniazdo USB)
3. System operacyjny (Windows) wykryje "Urządzenie USB typu HID" --> nacisnąć anuluj
4. Uruchomić z załączonej dyskietki 3,5" aplikacje a:\SETUP.exe (sterownik zainstaluje
się automatycznie)
5. Odłączyć adapter od komputera i wpiąć go ponownie. Po tej czynności adapter jest
gotowy do użytku.

Właściwie to proste i nie sprawiało kłopotu. Skalibrowałem pada pod Panelem Sterowania
(kontrolery gier) i odpaliłem Tony Hawk-a. Działało idealnie... ale o tym niżej.
Testując pada pod XP, zrezygnowałem z procedury opisanej przez producenta (właściwie
to w Polskiej wersji przez dystrybutora). I pad działał bez zarzutu. No cóż, właściwie
to można tylko się cieszyć.

WYGLĄD
Mój adapter jest przezroczysty o zabarwieniu niebieskim. Posiada przewód USB o długości
42 cm (od adaptera do wtyczki USB). Biorąc pod uwagę, że pad ma swój dość długi
kabel uważam, że ta długość w zupełności wystarcza. Co do jakości wykonania, to
nie mogę się do niczego doczepić, ale nie mogę też szczególnie pochwalić, ot jest
po prostu dobrze wykonany. Jeśli chodzi o design to jest jak dla mnie tandetny.
Z drugiej strony czego można oczekiwać po tego typu urządzeniu. I tak stoi ono niewidoczne
za kompem

DZIAŁANIE
Super Joy Box3 testowałem na dwóch urządzeniach: na padzie DualShock i kierownicy
Racing Wheel SL-5070. Gry na których testowałem to: Tony Hawk Pro Skater 2/3/4,
Final Fantasy 7, Fifa 2004, Dave Mirra Freestyle BMX, Colin MCRae 2/4 i Street Fighter
(któryś tam, już nie pamiętam nazwy). Na wszystkich grach adaptator (jak i pad
:)
) sprawował się rewelacyjnie. W żadnej z tych gier nie miałem jakichkolwiek problemów.
Co więcej w Final Fantasy 7 nie musiałem nic konfigurować, od razu miałem wszystkie
ustawienia tak jak na PSX. Właściwie dla mnie najważniejszy był efekt w THPS, Dave
Mirra i Street Fither. Jak mówiłem jestem ogromnym fascynatem THPS. Ani razu nie
odczułem problemów z kierowaniem, właściwie to chodzi głównie o wykonywanie trików
czy combo-sów. Grało mi się naprawdę rewelacyjnie. Ani razu nie poczułem, że pad
wbił skos wtedy kiedy nie było trzeba (oczywiście zdarzyło mi się kilka razy źle
nacisnąć ale to nie była ewidentna wina krzyżaka). Z racji tego, że THPS jest konwertowany
na PC z wersji na PSX-a to nie zauważyłem różnicy w grze. Tak samo grało mi się
na PSX (część 4 tej gry na PS2), jaki i na kompie. Dla mnie rewelka. W Dave Mirra
Freestyle BMX taka sama sytuacja, grało mi się rewelacyjnie. Street Fither to samo,
żadnych problemów z wyuczonymi ciosami. Miodzio. Fifa 2004, no i tu pojawił się
mały zgrzyt ... grało mi się jakoś inaczej niż na konsoli. Jednak to nie wina adaptera
czy pada. Wersja Fify na PC-ta różni się od wersji na PSX. Gracze którzy grają w
wersję na kompie i konsoli potwierdzą moje słowa. W Colina grało mi się doskonale.
Jeśli chodzi o wibracje to adaptator sprawował się wyśmienicie. Wszystkie wstrząsy
są przenoszone jak na PSX/PS2. Dodam, że adaptator obsługuje standard ForceFeedBack.
Właściwie to na wrażenia z działania składa się jakość DualShocka. Jeśli byśmy załączyli
jakiegoś innego pada (gorszego) to myślę, że wrażenia mogły by być gorsze. Mimo
wszystko jeśli połączymy Super Joy Box3 z DualShock-iem otrzymujemy rewelacyjny
kontroler. Nie waham się powiedzieć, że na PC-ta nie kupicie nic lepszego. A już
w tej cenie to nie ma najmniejszych szans (adaptator 50 pln + DualShock na allegro
ok.50 pln = 100 pln).
No dobra przyszedł czas na test z kierownicą. Powiem szczerze, że nie jestem jakimś
fanem używania kierownicy w grach. Uważam, że jest fajnie no ale się nie zachwycam
wrażeniami jakoś specjalnie. Ze skonfigurowaniem kierownicy pod Colinem nie miałem
jakiś specjalnych trudności, właściwie odbywa się to tak jak w przypadku standardowej
kierownicy do PC-ta. Grało mi się fajnie, nie napotkałem jakichkolwiek problemów
w grze (poza początkowym przestawieniem się z gry na klawiaturze czy padzie na kierownicę).
PODSUMOWANIE
Super Joy Box3 to produkt nie zachwycający wyglądem. Ale właściwie komu w tym urządzeniu
może zależeć na wyglądzie? Jeśli chodzi o działanie to wszystko funkcjonuje doskonale.
Adaptator pozwala podłączyć pady, kierownice, maty do tańczenia (itd.) od PSX do
naszego blaszaka. I swoją rolę spełnia w 100%. Dodatkowo cieszy obsługa ForceFeedBack
czyli wibracji. Jeśli posiadamy kartę graficzną z możliwością podłączenia do telewizora,
to za niewielkie pieniądze możemy mieć prawie konsolę. Jeśli gracie w gry typu Tony
Hawk Pro Skater czy w mordobicia, to w połączeniu z DualShock-iem na pewno Was zadowoli.
Osobiście gorąco polecam ten adapter.
Ocena końcowa: 9/10
Plusy:
- podpinany pod USB,
- prosta instalacja,
- doskonałe działanie,
- pozwala podłączyć najlepszy pad na świecie (DualShock)
- obsługa standardu ForceFeedBack.
Minusy:
- brak (wykonanie jest przeciętne ani nie zachwyca, ani nie razi),
- no może niezbyt ciekawe pudełko, ale czy naprawdę to jakiś istotny minus?